Smartfon czy tablet – o przetargach policji

Page
Policja regularnie informuje o przetargach na rozmaite sprzęty i akcesoria mające pomóc jej w pracy

Autor zdjęcia: startupphotos

Policja regularnie informuje o przetargach na rozmaite sprzęty i akcesoria mające pomóc jej w pracy. Po aferze z 2004 roku, kiedy to policja kupiła wadliwe samochody rumuńskiej marki aro, instytucja ta stara się dbać o swój wizerunek. Niezależnie od tego, czy przetarg ogłasza wojewódzka komenda policji w Lublinie czy Łodzi, nosi on znamiona transparentności celem uniknięcia kolejnej wpadki.

Przetarg przetargowi nierówny

Realizowane przetargi policja ogłasza na swojej oficjalnej stronie internetowej (www.pressinfo.pl). Różnią się one przede wszystkim ze względu na wartość zamówienia, które generalnie można podzielić na zamówienia przekraczające 135 tysięcy euro i takie, które wynoszą mniej niż wspomniana suma. Istnieje też kategoria dotycząca postępowań, które wynoszą mniej niż 30 tysięcy euro – wpisują się w nią przedmioty i usługi wymagające mniejszego zaangażowania i nakładów.

Warto podkreślić, że zamówienia publiczne policji są coraz bardziej różnorodne. W związku z rozwojem technologii i ogromnymi nakładami finansowymi, jakie państwo przeznacza na rozwój tej instytucji, nikogo już nie dziwi fakt, że policja ogłasza również zapotrzebowanie na dostarczenie jej takich urządzeń jak np. tablety i smartfony.

Samochody w dobrej cenie

Prawdziwy hit, jeśli chodzi o przetargi, policja organizuje zawsze wtedy, gdy wymieniana jest flota jej samochodów. Wówczas używane auta wystawiane są na sprzedaż, a ich nabywcą może zostać zwykły obywatel, który ma odpowiednią ilość gotówki. Przeważnie nie są to samochody wysokiej klasy, zwłaszcza, że przez wiele lat były intensywnie używane do patroli, a czasem nawet pościgów. Liczne wgniecenia w karoserii czy rzężący silnik nie powinny więc nikogo dziwić. Nie zniechęca to jednak kupców, których podczas tego typu aukcji nie brakuje.